Jak naładować akumulator:
Prostownik podłączyć do akumulatora w ten sposób, że kabelek czerwony do plusa akumulatora, a kabelek czarny (czasem niebieski) do minusa akumulatora. Następnie prostownik podłączamy do gniazdka w ścianie (230V). Czas ładowania to zazwyczaj 10-12 godzin. Wieczorem podłączamy - rano wyłączamy. Ważne przy odłączaniu: NAJPIERW odłączamy prostownik z sieci (gniazdka), następnie odłączamy kabelki od akumulatora, tu kolejność nie ma znaczenia.
Do napisania niniejszej instrukcji skłonił mnie telefon od jednej pani, która zadała pytanie: "Jakiego koloru kabelek podłączyć do plusa akumulatora ?" Widocznie więcej wiedzy nie jest potrzeba do naładowania akumulatora :) Inżynierów i innych wykształconych technicznie proszę o nieczepianie się braku szczegółów i zapraszam do zapoznania się z bardziej wyszukaną wiedzą >>> w dziale: nieco teorii.
- nie. Automatycznie wyłączają się tylko prostowniki z mikroprocesorem.
do góry
- tak, ale jeżeli akumulator jest bardzo rozładowany
lub uszkodzony ( np. zwarcie celi ) to ładowanie akumulatora odbywa się
prądem przekraczającym maksymalną moc wyjściową prostownika i wtedy zadziała
zabezpieczenie termiczne a wskazówka również opadnie w
pobliże zera. Jak to poznać? Należy sobie zdać sprawę, że akumulator
rozładowany tak bardzo że nie chce "odpalić" samochodu nie da się
naładować w kilkanaście minut (wymaga ładowania kilkunastu godzin).
do góry
- po pierwsze - prostownik ładuje tzw. prądem szczytowym a amperomierz pokazuje prąd skuteczny, czyli dla np. 6 A pokazuje 4 A,
- po drugie - prąd ładowania wynika z różnicy napięć między
prostownikiem a ładowanym akumulatorem, czyli im ta różnica jest
mniejsza tym prąd jest mniejszy. Z kolei napięcie prostownika zależy od
napięcia sieci energetycznej. Mimo, że energetyka powinna zapewnić
napięcie w "gniazdku" 230 V w praktyce jest ono przeważnie mniejsze,
wobec tego napięcie prostownika jest również mniejsze niż
nominalne 13,5 V. Zależność prądu ładowania od napięcia prostownika
jest bardzo silna.
do góry
- W bardzo wyładowanym akumulatorze zamiast
elektrolitu jest praktycznie woda, a woda w porównaniu z
elektrolitem prawie nie przewodzi prądu. W tym przypadku należy
podłączony prostownik po prostu pozostawić samemu sobie. W naszych
prostownikach minimalny prąd ( do ok. 0.1 A ) płynie zawsze !!! Po pewnym
czasie woda znów stanie się elektrolitem i zacznie się normalne
ładowanie.
do góry
- zadziałało zabezpieczenie termiczne. Nasze
prostowniki posiadają zabezpieczenie termiczne, które działa
kiedy prąd ładowania przekroczy swą maksymalną wartość, np. dla
prostownika PPS-6 lub 6D maksymalny prąd skuteczny, wynikający z mocy
transformatora sieciowego, wynosi 4 A, zabezpieczenie działa po
przekroczeniu wartości 6 A. Przyczyną może być zwarcie
krokodylków lub zwarcie w akumulatorze. Obecnie produkowane
akumulatory wykazują zwarcie po wyładowaniu ich poniżej 11 V. Procedurę
postępowania w takim przypadku opisano w Instrukcji Obsługi. Ponadto
należy zauważyć, że wraz z postępem w konstrukcji akumulatorów (
nowy skład chemiczny płyt - dodatki wapnia, kadmu, srebra itd., nowa
technologia produkcji kratek, separacja płyt itd. ) wzrastają wymagania
odnośnie sposobu ich ładowania. Niewątpliwie era prostowników
standardowych ( diodowych ) skończyła się. Rozpoczęła się era
prostowników "inteligentnych" ze sterownikami mikroprocesorowymi
automatycznie nadzorującymi przebieg ładowania akumulatora. W ofercie
naszej firmy są również prostowniki ze
sterownikami mikroprocesorowymi.
do góry
Prostowniki mikroprocesorowe:
Prostownik PPS-10M różni się od prostownika
MPS-10M tylko rodzajem obudowy. PPS jest plastykowy, MPS jest metalowy.
Transformator i sterowniki są identyczne. Ze względu na lepsze
odprowadzanie ciepła przez obudowę metalową prostownik w obudowie
metalowej wykazuje się lepszą sprawnością przy ładowaniu większymi
prądami.
do góry
Można. Zrobimy kable wyjściowe (czyli od prostownika
do akumulatora) tak długie jak klient sobie życzy. Nie przedłużamy
kabli zasilających 230V. Należy się liczyć z faktem obniżenia
sprawności prostownika, gdyż na dłuższych kablach występuje spadek
napięcia i obniżenie prądu ładującego. Wiąże się to tylko z wydłużeniem
czasu ładowania akumulatora.
do góry
- tak. Sterownik mikroprocesorowy stale kontroluje
napięcie akumulatora i po wykryciu odpowiedniego napięcia przerywa
ładowanie, jednak nadal, o ile jest wciąż podłączony do akumulatora,
sprawdza jego napięcie i jeśli wykryje, że napięcie spadło, ponownie
doładowuje akumulator. W efekcie przy końcu ładowania prostownik włącza
się i wyłacza gdyż akumulator jest bardzo nietypowym odbiornikem prądu.
do góry
- zawsze, kiedy zacznie migać dioda zielona. Dane o
napięciu na akumulatorze są przez sterownik wykorzystywane w kilku
algorytmach jednocześnie, tak, że decyzja, czy przerwać ładowanie i
zaświecić diodę zieloną jest wynikiem wielu kompromisów.
Dokładnych informacji o tych algorytmach nie udzielamy, są one wynikiem
wielu lat doświadczeń firmy SEMI oraz rozmów z producentami
akumulatorów, a także możliwości jakie stwarzają nowoczesne
mikroprocesory.
do góry
- nasze prostowniki ładują w sposób
przerywany, pewien okres czasu ładują, potem następuje przerwa, potem
znów ładują, przy czym są to czasy zmienne. Dioda czerwona
gaśnie, kiedy jest przerwa w ładowaniu, a dioda zielona nie zapala się,
bo nie osiągnięto żadnego z kryteriów naładowania akumulatora. O
tym, że akumulator jest "widziany" przez sterownik świadczy to, że
dioda żółta świeci się światłem ciągłym. ( Jeśli dioda
żółta miga, sterownik uważa, że nie ma akumulatora. ) Taki
sposób postępowania ma, oprócz wszystkich innych zalet z
punktu widzenia zwiększenia trwałości ładowanego akumulatora, tę
zaletę, że można nimi ładować akumulatory bezpośrednio w samochodzie,
przy czym krokodylki można odłączyć tylko wtedy, kiedy dioda czerwona
zgaśnie lub odłączyć jako pierwszy przewód sieciowy z gniazdka
sieci 230 V. W przeciwnym razie istnieje niebezpieczeństwo uszkodzenia
układów elektronicznych w samochodzie w wyniku powstania
przepięć. Dotyczy to zwłaszcza samochodów wyższej klasy, w
których nie można w ogóle wyjmować akumulatora w celu
podładowania.
do góry
- odsiarczanie polega na rozładowywaniu akumulatora
podczas jego ładowania, przy czym oczywiście prąd rozładowania musi być
dużo mniejszy od prądu ładowania ( przyjmuje się, że może on stanowić
ok. 10 % prądu ładowania ), gdyż akumulator nie naładuje się w
"rozsądnym" czasie. W przypadku naszych prostowników
mikroprocesorowych istnieje możliwość podłączenia jakiegoś odbiornika (
najlepiej żarówki samochodowej 5-10W) do zacisków (
"klem" ) akumulatora. Podczas przerwy w ładowaniu, odbiornik ten będzie
rozładowywał w tym czasie akumulator.
do góry
- charakterystyka ładowania zastosowana w
prostownikach mikroprocesorowych, dzięki wprowadzeniu kryterium czasu,
łączy w sobie zalety charakterystyk "I", "U" a nawet "W". Ponieważ
ładowanie akumulatora polega na wprowadzeniu do niego określonej ilości
ładunku elektrycznego, zgodnie ze wzorem Q = I * t, czyli inaczej Q = (
U/R ) * t, gdzie R - rezystancja układu ładowania, Q, czyli ładunek
można regulować również przy pomocy czynnika czasu t, i to
zostało wykorzystane w naszych prostownikach. W prostownikach większej
mocy wprowadzono ponadto możliwość stabilizacji prądu ładowania (
charakterystyka "I" ) oraz napięcia ładowania ( charakterystyka "U").
Istnieje również możliwość dowolnego kształtowania
charakterystyki wypadkowej, złożonej z poszczególnych
charakterystyk "I" i "U".
do góry
- tak. W przypadku akumulatorów standardowych
( nie żelowych ani AGM ) napięcie to może wynosić ok. 16 V, a w
przypadku akumulatorów wapniowych jest ono konieczne
(przeprowadzono testy u producenta akumulatorów wapniowych, i
zgodnie z jego zaleceniami właśnie na takim poziomie ustalono napięcie,
dokładna wartość jest naszą tajemnicą).
do góry
- nie. W akumulatorze żelowym lub AGM nie można
przekroczyć napięcia 14,4V - 14,8V (różni producenci
akumulatorów podają odmienne napięcia)w momencie ładowania,
ponieważ w przeciwnym razie w wyniku przemian chemicznych, dochodzi do
elektrolizy wody i "wysuszenia" akumulatorów. W
zamówieniach prosimy zawsze zaznaczać, że chodzi o prostownik do
akumulatorów żelowych (AGM). Natomiast możliwa jest sytuacja
odwrotna: można akumulatory standardowe ładować prostownikami do
akumulatorów żelowych (AGM), z tym zastrzeżeniem iż naładują się
w 90-95%.
do góry
Nasze prostowniki były badane przez różne
laboratoria na zlecenie nasze i producenta akumulatorów, a także
w laboratorium zakładowym Zakładów Akumulatorowych ZAP
Piastów w Piastowie z bardzo pozytywnymi wynikami. W wyniku
badań w ZAP-ie zostaliśmy upoważnieni do produkcji i dostaw
prostowników z logo ZAP Piastów do sieci sprzedaży
akumulatorów tego producenta.
Ponad to posiadamy wyniki badań na bezpieczeństwo użytkowania i kompatybilność elektro-magnetyczną według wymagań na znak CE:
1. Dyrektywa Niskonapięciowa 73/23/EWG ( zastosowano normę PN-EN 60335-2-29:2003 )
2. Dyrektywa Kompatybilności Elektromagnetycznej 86/336/EWG ( zastosowano normę PN-EN 55014-2:1999 ).
do góry